Nie piszę..,
[26.08.09/09:03]
Nie pisze bo prostu nie mam czasu. Nie mam czasu i rowniez troche ochoty, bo cokolwiek napisze zawsze ponoc bedzie zle, a ja będę tą bez żadnych doswiadczeń, zachwalajacą swoj hotelik pod niebiosa. To tak sarkastycznie przepraszam co niektorych.
Na powaznie to jestem bardzo zajęta, mam duzo przyjęć i wydań zwierząt wszystkimi trzeba sie zaopiekowac jak najlepiej. Procz tego przyznam, że na razie zabraklo mi ochoty na pisanie, ponieważ opisując rożne przypadki i historie daję co poniektorym ludziom w ręce broń przeciwko mnie. potem wychodzi że ci ktorzy mnie absolutnie nie znaja bądz nigdy u mnie nie byli wiedzą o mnie wszystko jak najlepiej.
W kazdym bądz razie u nas wszystko ok pozdrawiam wszystkie broszki i na razie pa, może jak bede miała wiecej czasu.
Na powaznie to jestem bardzo zajęta, mam duzo przyjęć i wydań zwierząt wszystkimi trzeba sie zaopiekowac jak najlepiej. Procz tego przyznam, że na razie zabraklo mi ochoty na pisanie, ponieważ opisując rożne przypadki i historie daję co poniektorym ludziom w ręce broń przeciwko mnie. potem wychodzi że ci ktorzy mnie absolutnie nie znaja bądz nigdy u mnie nie byli wiedzą o mnie wszystko jak najlepiej.
W kazdym bądz razie u nas wszystko ok pozdrawiam wszystkie broszki i na razie pa, może jak bede miała wiecej czasu.
Uczlowieczenie.
[02.08.09/11:24]
Z moich codziennych obserwacji wynika, że ludzie za bardzo uczlowieczyli zwierzęta. Uczlowieczyli w swoim pojęciu, ponieważ zwierzęta jak zwykle pozostaja tylko zwierzętami.
Ludzie myslą, że jak pies czy kot to powinien mieszkać w luksusowych ludzkich warunkach, jeść luksowe ludzkie jedzenie i miec po prostu wszelkiego typu ludzkie rozrywki.
Pies jest szczęśliwy kiedy jest brudny, kiedy może sie w czymś brudnycm wytarzać, psu wystarczy tylko raz dziennie pożądna micha z jedzeniem, najlepiej z sucha karmą, ktora dostarcza mu wszystkiego co potrzeba.
Ostatnio przez kilka dni hotelik byl prawdziwym hotelikiem z prwdziwego zdarzenia, psy przychodzą i odchodzą i tak ma byc. Wczoraj do domku poszly trzy psy, dwa byly u nas przez dwa miesiące i uwierzcie mi że pyski smiały sie im gdy siedzialy zapakowane w samochodzie wlaściciela, tak powinno byc i chociaż cieszy mnie to że mogę pomagac psom schroniskowym, to jednak martwi mnie, że te psy znajdują domy dopiero po 3 4 miesiacach.
Nela tez pojechala do domu, ale bardziej byla zadowolona z biegania z psami, niż z faktu, że przyjechali wlaściciele. W domu niejadek tutaj pierwsza do miski.
Nie zawsze psy są szczęśliwe, że trzyma sie je w domu, tak jak Nela, a mala Meggi, ktora przyszla do nas na 4 dni i pani twierdzila, że boi się innych psow, po dwoch dniach nie chiala juz sama siedzieć w pokoju tylko chce chodzic wszędzie razem z nami i nawet inne psy jej nie przeszkadzaja.
Tak samo jak ludzie pytaja sie mnie o harmonogram dnia w hotelu. Jest taki harmonogram, ale powinien on być uboższy niz w domu, hotel jest przecież tylko chwilowym tymczasem, zwierzęta nie powinny tęsknic za hotelem, chociaż czas w nim spedzony, nie powinien byc dla nich czasem przykrym.
Od wczoraj mamy dzikie zwierzę, wielkiego kota, sarkajacego na wszystkich, ale tez sie oswoi.
To na razie na tyle i tylko nieuczlowieczajcie za bardzo zwierząt, bo nie bedzie żadnej przyjemności z ich posiadania.
Ludzie myslą, że jak pies czy kot to powinien mieszkać w luksusowych ludzkich warunkach, jeść luksowe ludzkie jedzenie i miec po prostu wszelkiego typu ludzkie rozrywki.
Pies jest szczęśliwy kiedy jest brudny, kiedy może sie w czymś brudnycm wytarzać, psu wystarczy tylko raz dziennie pożądna micha z jedzeniem, najlepiej z sucha karmą, ktora dostarcza mu wszystkiego co potrzeba.
Ostatnio przez kilka dni hotelik byl prawdziwym hotelikiem z prwdziwego zdarzenia, psy przychodzą i odchodzą i tak ma byc. Wczoraj do domku poszly trzy psy, dwa byly u nas przez dwa miesiące i uwierzcie mi że pyski smiały sie im gdy siedzialy zapakowane w samochodzie wlaściciela, tak powinno byc i chociaż cieszy mnie to że mogę pomagac psom schroniskowym, to jednak martwi mnie, że te psy znajdują domy dopiero po 3 4 miesiacach.
Nela tez pojechala do domu, ale bardziej byla zadowolona z biegania z psami, niż z faktu, że przyjechali wlaściciele. W domu niejadek tutaj pierwsza do miski.
Nie zawsze psy są szczęśliwe, że trzyma sie je w domu, tak jak Nela, a mala Meggi, ktora przyszla do nas na 4 dni i pani twierdzila, że boi się innych psow, po dwoch dniach nie chiala juz sama siedzieć w pokoju tylko chce chodzic wszędzie razem z nami i nawet inne psy jej nie przeszkadzaja.
Tak samo jak ludzie pytaja sie mnie o harmonogram dnia w hotelu. Jest taki harmonogram, ale powinien on być uboższy niz w domu, hotel jest przecież tylko chwilowym tymczasem, zwierzęta nie powinny tęsknic za hotelem, chociaż czas w nim spedzony, nie powinien byc dla nich czasem przykrym.
Od wczoraj mamy dzikie zwierzę, wielkiego kota, sarkajacego na wszystkich, ale tez sie oswoi.
To na razie na tyle i tylko nieuczlowieczajcie za bardzo zwierząt, bo nie bedzie żadnej przyjemności z ich posiadania.
Krolestwo snu.
[31.07.09/10:12]
Krolestwo snu, spania, sjesty jest w takim momencie dnia, kiedy wszyscy są wyspacerowani nakarmieni, wysikani kiedy nic sie nie dzieje jest cisza i spokoj a ja albo śpie albo jestem przy komputerze, albo czytam ksiażke. Wtedy wszyscy śpią jest cisza i spokoj. Uwielbiam ten czas. Zaraz jak wstane od komputera wstana wszyscy, bedą chodzic za mna z nadzieja, że jeszcze cos im skapnie ze stolu, albo bedzie jakis spacerek. Psy jadłyby cały dzien, tak samo i koty, chodzilyby na spacer caly dzień i caly dzien wymagalyby pieszczot i domagalyby się ich wpychając łby pod rękę, albo tak jak Kładka zaczepiając za nogawke lub spodnice zębami.
Musi być dzienny harmonogram bo inaczej zapanowalby haos i nic dobrego by z tego nie wyszło.
Wiecie, że wczoraj na hotel przyjęłam trzy szczury i w nocy jeden wyszedł z klatki i siedzial na stole, dobrze, że kota żadnego nie bylo. Szczury maja byc aż do 15 08, są dwie dziewczyny, jeden chlopak, dzisiaj chlopaka odseparuję od dziewczyn, bo oddam 20 szczurow.
Czy wiecie, że Andzia jest nową koleżanka Filipa i muszę powiedziec, że łapie sie czasami i mowie do niej Kasia. Chociaz Kasia była wyjatkowa, jedyna i niepowtarzalna, Andzia jest sympatyczna i filip nie pozwala już sobie z nią tak jak z Kasią, Andzia ma rogi.
Cieszę się że po moim ostatnim blogu odezwały się Broszki, smutno u Marianny.
Pozdrawiam was wszystkie i jak zwykle ściskam, wiem że zagladacie tutaj i czytacie co i jak.
Musi być dzienny harmonogram bo inaczej zapanowalby haos i nic dobrego by z tego nie wyszło.
Wiecie, że wczoraj na hotel przyjęłam trzy szczury i w nocy jeden wyszedł z klatki i siedzial na stole, dobrze, że kota żadnego nie bylo. Szczury maja byc aż do 15 08, są dwie dziewczyny, jeden chlopak, dzisiaj chlopaka odseparuję od dziewczyn, bo oddam 20 szczurow.
Czy wiecie, że Andzia jest nową koleżanka Filipa i muszę powiedziec, że łapie sie czasami i mowie do niej Kasia. Chociaz Kasia była wyjatkowa, jedyna i niepowtarzalna, Andzia jest sympatyczna i filip nie pozwala już sobie z nią tak jak z Kasią, Andzia ma rogi.
Cieszę się że po moim ostatnim blogu odezwały się Broszki, smutno u Marianny.
Pozdrawiam was wszystkie i jak zwykle ściskam, wiem że zagladacie tutaj i czytacie co i jak.
Pustki.
[26.07.09/10:48]
Zaniedbalam troche Broszke, bo przyznam sie, że co poniektórzy ludzie mnie zrazili do roznych spraw. Zadziwiajace jest jak zwierzeta sa podobne do ludzi, jednak w tym swoim podobienstwie zachowuja jedno, dla zwierząt zawsze czarne jest czarne a biale białe. Nigdy nie ma szarosci i kombinacji, no i oczywiscie prawdą jest, że zwierzęta sa zawsze interesowne.
Moja Blacky spóznia sie na posilki, zawsze z regularnościa.Kiedy koty dostaja jedzenie rano i wieczorem i kiedy puszka wędruje do dużej puszki, pojawia sie Blacky, na oknie, pod drzwiami zawsze ,niezmiennie czy to wiosna czy lato Blacky spoznia sie. Oczywiscie dostaje jedzenie i pytanie po co chowam puszke do puszki, ale tak jak niektorzy ludzie ,którzy ciagle notorycznie sie spożniaja spóżnia sie Blacky.
Cookie zawsze zrzuci miske z jedzeniem, tak jak jacys nieakuratni ludzie.
Jeżeli pies jest za mały tak jak Jozia to zawsze znajdą sie psy, ktore nad mniejszym beda sie znecac, jeżeli pojawi sie za duzy gabarytowo pies to zawsze trzeba go znienacka zachaczyc ,zaczepic ,podraznic.
Mam psa, którego wlaściciele ostrzegali ze ucieka, przyprowadzili go do boksu i ja pokazuje prześwity pomiedzy dachem a ścianami. Pan pokręcil glową, pewno nie da rady uciec.
Woody myslal pięć dni, piatego dnia podjezdzamy pod brame a Woody wita nas z naszą psia gromadką. Nie ucieka nigdzie, no bo i po co jak tu na miejscu tyle sie dzieje, ale po 5 dniach wymyslil jak wyjść z boksu.
Takich historii moge opisywac bez liku, ale opisze je wszystkie może gdzie indziej.
Nazwalam wpis "pustki", ponieważ na Broszce zapanowały jednak pustki może i przez to, że tak dlugo tu niezagladałam cos mi umknęło, ale zauważyłam, że nie ma Marianny, Takiejmałej, Michaeli, Tulia pewno bląka sie po zamku wraz z duchami, a czemu Divi tak żadko sie odzywa, Tru daleko, daleko, Martolina na Majorce, nawet przyznam sie że jak zajrzalam do Maurycji to aż sie zdziwiłam jaka Majka juz duża.
Virginia nie wiem gdzie jest, Ax nie ma humoru, Mersace pojawil sie na chwile, Julianna w ogole sie nie pojawia.
Czy cos mi umkneła czy to tylko wakacyjna pora.?
Moja Blacky spóznia sie na posilki, zawsze z regularnościa.Kiedy koty dostaja jedzenie rano i wieczorem i kiedy puszka wędruje do dużej puszki, pojawia sie Blacky, na oknie, pod drzwiami zawsze ,niezmiennie czy to wiosna czy lato Blacky spoznia sie. Oczywiscie dostaje jedzenie i pytanie po co chowam puszke do puszki, ale tak jak niektorzy ludzie ,którzy ciagle notorycznie sie spożniaja spóżnia sie Blacky.
Cookie zawsze zrzuci miske z jedzeniem, tak jak jacys nieakuratni ludzie.
Jeżeli pies jest za mały tak jak Jozia to zawsze znajdą sie psy, ktore nad mniejszym beda sie znecac, jeżeli pojawi sie za duzy gabarytowo pies to zawsze trzeba go znienacka zachaczyc ,zaczepic ,podraznic.
Mam psa, którego wlaściciele ostrzegali ze ucieka, przyprowadzili go do boksu i ja pokazuje prześwity pomiedzy dachem a ścianami. Pan pokręcil glową, pewno nie da rady uciec.
Woody myslal pięć dni, piatego dnia podjezdzamy pod brame a Woody wita nas z naszą psia gromadką. Nie ucieka nigdzie, no bo i po co jak tu na miejscu tyle sie dzieje, ale po 5 dniach wymyslil jak wyjść z boksu.
Takich historii moge opisywac bez liku, ale opisze je wszystkie może gdzie indziej.
Nazwalam wpis "pustki", ponieważ na Broszce zapanowały jednak pustki może i przez to, że tak dlugo tu niezagladałam cos mi umknęło, ale zauważyłam, że nie ma Marianny, Takiejmałej, Michaeli, Tulia pewno bląka sie po zamku wraz z duchami, a czemu Divi tak żadko sie odzywa, Tru daleko, daleko, Martolina na Majorce, nawet przyznam sie że jak zajrzalam do Maurycji to aż sie zdziwiłam jaka Majka juz duża.
Virginia nie wiem gdzie jest, Ax nie ma humoru, Mersace pojawil sie na chwile, Julianna w ogole sie nie pojawia.
Czy cos mi umkneła czy to tylko wakacyjna pora.?
Wieczne wakacje.
[24.07.09/14:18]
Można by rzec, że jestem na wiecznych wakacjach, albo w wiecznej pracy, a moi pracodawcy to najbardziej na świecie wymagający pracodawcy, nie potrafią nic nigdy odpuścić i nie wybaczają niczego.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, czyli należy zorganizować sobie dzień tak aby poczuć się na wiecznych wakacjach.
Ostatnio przeczytałam mój pierwszy wpis na tym blogu i muszę stwierdzić, że zmiany zaszły.
Już nie tylko od Hesia zaczynam dzień, ale od wypuszczenia psów na spacer i niestety dzień zaczyna się coraz wcześniej aktualnie od 6.00 rano.
Ta ich poranna niecierpliwość nie zmieniła się i chyba nigdy nie zmieni, najpierw na spacer psy,koty do karmienia, kocia rodzinka do sprzątania i karmienia, sprzątanie po nocy, im wcześniej wstanę tym mniej sprzątania. Psy do nakarmienia, potem każdy dostaje po gryzaku.
Trzeba wyjść z domu, wypuścić Farta by pobiegal, nakarmić Gufiego, zamknąć Farta, wypuścić konie i kozy, powyprowadzać psy z boksów, posprzątać jeśli jest taka potrzeba. Każdego nakarmić, nalać każdemu wodę, każdemu dać gryzaka, każdego pomiziać, wypuścić kury.
O godzinie 10 jestem tak zmachana, że nie chce mi się już nic. Dopiero wtedy jem sniadanie, potem jest czas sjesty i jak uwielbiam ten czas, kiedy nakarmieni, wyprowadzeni i napojeni wszyscy śpią do popołudnia.
Kończąc kurs petsitera musialam opisać dzień psa lub kota lub innego zwierzęcia,ktory mu organizuję i tak wlaśnie wygląda dzien zwierzęcia tylko że u mnie czasami w porywach razy 40.
Toteż chyba przyjemniej jest uznać, że jest się na wiecznych wakacjach, chociaz bez wyjazdu, w kinie nie byłam dwa lata,fakt wolę teatr, nigdzie od 6 lat się nie ruszałam, czy żałuję, nie bo jestem
przecież cały czas na wakacjach.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, czyli należy zorganizować sobie dzień tak aby poczuć się na wiecznych wakacjach.
Ostatnio przeczytałam mój pierwszy wpis na tym blogu i muszę stwierdzić, że zmiany zaszły.
Już nie tylko od Hesia zaczynam dzień, ale od wypuszczenia psów na spacer i niestety dzień zaczyna się coraz wcześniej aktualnie od 6.00 rano.
Ta ich poranna niecierpliwość nie zmieniła się i chyba nigdy nie zmieni, najpierw na spacer psy,koty do karmienia, kocia rodzinka do sprzątania i karmienia, sprzątanie po nocy, im wcześniej wstanę tym mniej sprzątania. Psy do nakarmienia, potem każdy dostaje po gryzaku.
Trzeba wyjść z domu, wypuścić Farta by pobiegal, nakarmić Gufiego, zamknąć Farta, wypuścić konie i kozy, powyprowadzać psy z boksów, posprzątać jeśli jest taka potrzeba. Każdego nakarmić, nalać każdemu wodę, każdemu dać gryzaka, każdego pomiziać, wypuścić kury.
O godzinie 10 jestem tak zmachana, że nie chce mi się już nic. Dopiero wtedy jem sniadanie, potem jest czas sjesty i jak uwielbiam ten czas, kiedy nakarmieni, wyprowadzeni i napojeni wszyscy śpią do popołudnia.
Kończąc kurs petsitera musialam opisać dzień psa lub kota lub innego zwierzęcia,ktory mu organizuję i tak wlaśnie wygląda dzien zwierzęcia tylko że u mnie czasami w porywach razy 40.
Toteż chyba przyjemniej jest uznać, że jest się na wiecznych wakacjach, chociaz bez wyjazdu, w kinie nie byłam dwa lata,fakt wolę teatr, nigdzie od 6 lat się nie ruszałam, czy żałuję, nie bo jestem
przecież cały czas na wakacjach.
.jpg)
.jpg)